Wystraszone zające
Zające są bardzo płochliwe. Wystarczy szelest, a już pędzą przestraszone do bezpiecznego miejsca. Czasami przestraszy je nawet ich własny cień. Boją się, że coś je zje albo złapie je myśliwy.
– Hej, kolego, – mówi zając Tonda do swojego towarzysza. – Już mnie męczy ciągłe życie w strachu.
– Mnie też. – zgodził się Emil. – Ale jak to zrobimy, żeby nie być ciągle przestraszonymi?
– To proste, po prostu zostaniemy na miejscu i nie będziemy się bać, że ktoś nas zje.
Wtem jednak zające usłyszały hałas, zapomniały o tym, co przed chwilą mówiły, i pobiegły do schronienia. Po drodze mijały staw, gdzie na brzegu w trzcinach siedziała rodzina żab.
Kiedy żaby zobaczyły uciekające zające, przestraszyły się i natychmiast zaczęły szukać schronienia. Jedna wskoczyła do wody, druga przykryła się liściem, a trzy pozostałe próbowały zakopać się w błocie, aby nie były widoczne.
Zające się zatrzymały.
– Emilu, spójrz. – powiedział zając Tonda i wskazał głową w kierunku, gdzie trzęsły się ze strachu ukryte żaby.
– No tak. – zgodził się Emil, patrząc z szeroko otwartymi oczami na żabie paluszki wystające z błota. – Wygląda na to, że nie jest aż tak źle z tą naszą tchórzliwością.
– Dokładnie to samo myślę. Są inne zwierzęta, które się nas nawet boją! No pomyślałbyś? My tutaj narzekamy, jak jesteśmy ciągle przestraszeni, a tymczasem są zwierzęta, które boją się znacznie bardziej niż my.
– Tak, tak. – przytaknął Emil. – Zawsze znajdzie się ktoś, kto ma gorzej.
I tak zające przestały być nieszczęśliwe z tego, że ciągle przed czymś uciekają. Teraz już wiedziały, że nawet jeśli nie jest im do śmiechu, zawsze znajdzie się ktoś, kto ma gorzej.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz