Menu
Bajka:

Wigilia dla zwierząt

393

Bajka adwentowa 19. z 24

W Wigilię myślimy również o naszych zwierzętach. W przeszłości chłopi dawali im również smakołyki, aby ich zwierzęta miały miłą Wigilię. Dlatego Anielka poszła na zewnątrz do wszystkich zwierząt.

Włożyła słoneczniki do karmnika dla ptaków, dała marchewki królikom w domu babci, a kotu jego ulubione jedzenie. Wyniosła też za ogrodzenie talerz mięsa dla bezpańskich kotów, które ona i babcia dokarmiały zimą.

– Co za niesprawiedliwość – mruknął elf. – Będę głodny przez cały dzień, ale zwierzęta są karmione.

– Zobaczysz za to złotą świnię.

– Tak. Ale mam nadzieję, że świnia będzie duża. Tak jak mój głód.

– Zawsze dawało się też zwierzętom. Pomagają ludziom w gospodarstwie. Jest o tym wiersz. Słyszałam go kilka razy od babci:

– Hmm – powiedział elf. – Co to znaczy?

– Że tata dostanie choinkę, krowy dostaną trochę jedzenia, kogut dostanie czosnek, kury groch, a drzewa będą pokryte kośćmi z kolacji.

– Ja już czekam na kolację – powiedział elf, patrząc z zazdrością na psa, który zajadał kawałek mięsa.

Podoba się? Udostępnij znajomym:

Dodaj komentarz

Inne ciekawe bajki