W poszukiwaniu pierwszej gwiazdki
Jest taki dzień w roku, na który wszyscy czekają z utęsknieniem. Tego dnia jesteśmy dla siebie szczególnie mili, składamy sobie życzenia oraz jemy tradycyjne potrawy, przygotowywane specjalnie z myślą o świętach. Czy już wiecie, o jakim dniu mowa? Tak, to właśnie Wigilia Bożego Narodzenia!
Również w pewnym małym miasteczku trwały intensywne przygotowania do Wigilii. Mieszkańcy krzątali się, robiąc ostatnie zakupy, ubierając choinki, pakując prezenty oraz gotując smaczne potrawy.
W domu rodziny Niedźwiadków wszystko było już gotowe: pod pięknie przystrojoną choinką leżała góra zapakowanych prezentów, na stole przykrytym białym jak śnieg obrusem ustawiono talerze i sztućce, a z kuchni dobiegały smakowite zapachy. Dzieci bardzo się niecierpliwiły, chciały bowiem zjeść już wigilijną kolację i rozpakować prezenty. Tradycyjnie jednak do wieczerzy można było zasiąść dopiero po tym, jak na niebie zaświeci pierwsza gwiazdka.
Tata miś zaproponował całej rodzinie popołudniowy spacer do lasu. Dzieci bardzo się ucieszyły na ten pomysł. Gdy już wszyscy ciepło się ubrali i wyszli, poruszali się znanymi wcześniej ścieżkami, tak żeby nie odchodzić zbyt daleko od domu. W pewnym momencie mały miś dostrzegł w oddali sarenkę i, chcąc zobaczyć ją z bliska, pobiegł za nią. Tuż za nim pobiegła także siostra, śmiejąc się wesoło. Sarenka szybko jednak zniknęła dzieciom w głębi lasu, a małe misie zupełnie straciły orientację. Nigdzie też nie było ich rodziców. Ci zaczęli szukać swojego potomstwa, zbaczając z trasy, ale nie mogli znaleźć dzieci.
W lesie powoli zapadał zmierzch. Małym misiom robiło się zimno, były głodne i zmęczone. W pewnej chwili jednak ujrzały coś jasnego na niebie – to była pierwsza wigilijna gwiazdka! Teraz już wszyscy w miasteczku mogą zasiadać do wigilijnej kolacji. Ale nie rodzina Niedźwiadków, która zgubiła się w lesie.
Mały miś spostrzegł, że gwiazdka porusza się powoli w jego kierunku, tak jakby chciała wskazać drogę jemu i jego siostrze. Zachęcone niedźwiadki ruszyły zatem w stronę gwiazdki, a po dłuższej chwili zobaczyły, że idą w kierunku swoich rodziców. Gdy już do nich dobiegły, radości nie było końca! Gwiazdka poprowadziła całą rodzinę bezpiecznie do głównej drogi, a stamtąd było już niedaleko do ich domu.
Gdy niedźwiadki dotarły do domu, mogły już spokojnie podzielić się opłatkiem i zasiąść do świątecznej kolacji. Po pysznej wieczerzy nadszedł czas rozpakowywania prezentów, a mama miś przygotowała wszystkim gorącą czekoladę. I tak właśnie pierwsza gwiazdka uratowała rodzinę Niedźwiadków!
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz