Renifer
Bajka adwentowa 17. z 24
Anielka zastanawiała się, gdzie podział się elf. Ale chwilę później drzwi się otworzyły i z zewnątrz wpadł elf na sztucznym reniferze.
– Hej, Anielko, pożyczyłem konia Świętego Mikołaja – zawołał.
– To renifer. Lepiej go oddaj.
– To mój koń. To znaczy: kaloryfer.
– Renifer – poprawiła go Anielka.
– Tak, to ten. Pamiętasz tę historię? W twoim pokoju jest śliczna lalka. Będę się z nią bawić w Kopciuszka. Będę księciem na koniu.
– Jesteś łobuzem, prawda? Hej, otworzyłeś dziś kalendarz adwentowy?
– Wiesz, że zjadłem go od razu.
– Jutro jest Wigilia i wiele tradycji, których muszę cię nauczyć.
– Nie mogę się doczekać, Anielko. A teraz, hej, kaloryfer! Uratuj Kopciuszka! – wykrzyknął elf i wyprowadził renifera z pokoju.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz