Menu
Bajka:

Post

281

Bajka adwentowa 18. z 24

Była Wigilia w domu Anieli. – Nie zjesz śniadania? – zapytał elf, rozczarowany, że nie ma nikogo, komu mógłby zjeść ciasteczka z talerza.

– Nie. Mówią, że kto wytrzyma do kolacji, zobaczy złotą świnię. – Aha. Rozumiem. Głód może sprawić, że zobaczysz wiele rzeczy.

– O nie – odparła Anielka. – To taka tradycja. Babcia też tak robi. Mówi, że zachowuje post. A dzieciom, aby wytrzymały, dorośli obiecują, że zobaczą świnię. – I widziałaś jakąś? – Tak. Babcia robiła taką z lustrem na ścianie. A jej kot próbował ją złapać. To była świetna zabawa. – Cóż, ja też spróbuję tego trzymać – niechętnie przyłączył się elf. Widać było, że wcale mu się to nie podoba. Nagle jednak roześmiał się głośno. – Co cię tak rozśmieszyło? – zapytała Anielka. – Mogę to znieść. Przynajmniej zjem więcej na kolację. Napcham się tak mocno, że będziesz musiała kupić mi większy płaszcz.

Podoba się? Udostępnij znajomym:

Dodaj komentarz

Inne ciekawe bajki