Ołów
Bajka adwentowa 20. z 24
– Wigilia to dzień pełen magii i cudów – wyjaśniła Anielka elfowi, patrząc, jak tata przygotowuje się do lania ołowiu. – Ludzie wierzyli, że tego dnia można dowiedzieć się, jaki będzie następny rok. Na przykład, czy będą mieli szczęście, czy będą zdrowi i tak dalej.
– I tata dowie się tego z tej miski z wodą?
– Roztopi ołów, to rodzaj metalu. Kiedy tata wleje go do zimnej wody, ołów zastygnie i przybierze jakiś kształt. A potem będziemy zgadywać, co ten kształt przypomina.
– Cóż, nie mogę się doczekać.
Nie musieli długo czekać. Po kilku chwilach ołów w wodzie zasyczał i wróżba była gotowa. Tata wyjął z miski kawałek błyszczącego metalu o dziwnym kształcie.
– Wygląda mi to na głowę psa. Czy może być trudno w przyszłym roku? – zapytał tata.
– Na pewno nie – odpowiedziała ze śmiechem mama.
Anielka podskakiwała podekscytowana, zaczynając się cieszyć.
– To oczywiste! W przyszłym roku dostaniemy psa! Hurra!
Elf usiadł na stole i spojrzał na kawałek błyszczącego ołowiu.
– W przyszłym roku będzie padać – powiedział z nietypową dla siebie powagą.
– Co? – zastanawiała się Anielka.
– Wygląda jak kałuża – powiedział elf, dodając: – Cóż, lepiej miej nadzieję, że Dzieciątko Jezus przyniesie ci jakieś kalosze, Anielko.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz