O Wielkim Ptaku wśród chmur
Wielki Ptak mieszkał w chmurach od dawien dawna. Gniazdo miał na samym szczycie wielkiego kumulusa, który nigdy nie robił się mniejszy, a wiatr popychał go ciągle naprzód. Biały jak śnieg kumulus płynął dostojnie przez górne połacie nieba, tak wysoko, że czasem gwiazdy plątały się Ptakowi w piórach.
Kiedy Wielki Ptak zrywał się w przestworza, na ziemi zaczynał padać deszcz. A gdy mocno zamachał skrzydłami, podmuchy wiatru zrywały liście z drzew i źle przymocowane pranie ze sznurków w ogrodzie. Na ziemi drżano, kiedy się złościł (a każdy czasem się złości). Rozpętywała się wtedy potężna burza, grzmoty było słychać w najdalszych dolinach, a pioruny uderzały w najwyższe góry.
Wielki Ptak miał tylko jeden problem. W swoim podniebnym królestwie był zupełnie sam, a czasem pragnął towarzystwa innych istot. Z miękkiego kumulusa mógł obserwować, jak daleko w dole dużo mniejsze stworzenia zbierają się w grupy, śmieją się i radują. To nasunęło mu pewną myśl.
Jednego dnia Wielki Ptak sfrunął z chmur, wylądował na ziemi i przemienił się w człowieka. Zamieszkał w małym gospodarstwie na końcu świata, poznał sąsiadów i zdobył sobie przyjaciół. Wtedy nastały spokojne, słoneczne dni.
Po jakimś jednak czasie na całej Ziemi zrobiło się bardzo gorąco i sucho. Ptak zauważył, że wszyscy wokół chodzą zmartwieni. Nic w tym dziwnego! Na ziemię dawno nie spadł deszcz, rośliny na polach usychały, a ludziom i zwierzętom zaczynało doskwierać pragnienie. Ptakowi, który od jakiegoś już czasu żył pośród ludzi, zrobiło się żal. Nie chciał zostawiać tych, którzy byli dla niego dobrzy i których pokochał, ale nie miał wyjścia. Od niego zależało wszystko. Musiał wracać.
Przemienił się więc ze swej ludzkiej postaci z powrotem w Wielkiego Ptaka, po czym poleciał do swojego gniazda na największej chmurze. Kiedy tylko wzbił się w powietrze, ożywczy deszcz spadł na pola. Wodę zbierano beczkami, a rośliny zaczęły pięknieć i rosnąć. Wielki Ptak poczuł spokój i szczęście, kiedy z wysoka widział radosnych ludzi w swoim dawnym domu, choć w sercu uczuł też ból rozdzielenia.
Teraz tylko czasem, kiedy Ptak bardzo zatęskni za życiem wśród ludzi, wraca do nich na kilka dni. Właśnie dlatego przez część roku bywa tak gorąco, a niebo staje się jasne. Jednak Wielki Ptak wie już, że nie może zostać na długo. Po jakimś czasie znowu wzlatuje do chmur, by zesłać ludziom życiodajny deszcz. W końcu przyjaciołom zawsze się pomaga!
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz