O małej księżniczce, która bała się iść do nowego przedszkola
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siódmym jeziorem mieszkała mała księżniczka Lilianka. Mała Lilianka iść do nowego przedszkola, ponieważ to poprzednie, do którego chodziła, zostało zamknięte.
Czy będą tam miłe Panie nauczycielki? Czy będzie dużo zabawek? Czy będę miała się z kim bawić? O tym wszystkim myślała mała Lilianka i zamartwiała się nieco.
Mama, widząc, że coś trapi małą Liliankę, zapytała: „Kochanie, może jutro pójdziemy zobaczyć razem nowe przedszkole? Spotkasz Panie nauczycielki, zobaczysz salę, w jakiej będziesz się uczyć i bawić, poznasz nowe koleżanki… Zobaczysz, będzie bardzo miło.”
„Dobrze mamo. – z lekkim niepokojem odpowiedziała Lilianka.”
Na drugi dzień mała Lilianka poszła z mamą na chwilę zobaczyć nowe przedszkole. Ile tam było zabawek! I do tego jakie ładne! I lalki, i klocki i zabawkowy sklep, i zabawkowa kuchnia… było tam wszystko, czego potrzeba do dobrej zabawy.
„Ale tu super! – zachwycała się mała Lilianka.”
W nowym przedszkolu były również bardzo miłe, panie, które uśmiechały się do wszystkich. I Zosią, która miała dwa warkocze i bardzo fajnie można było się z nią bawić. Były również dzieci, które tak jak Lilianka, nieco bały się nowego miejsca. Całe szczęście, zupełnie niepotrzebnie. Nie było się czego bać, przedszkole okazało się miejscem bardzo przyjaznym, gdzie Lilianka mogła ciekawie spędzić czas.
Mała Lilianka, pochłonięta zabawą w nowym miejscu, nawet nie zauważyła, że minęło kilka godzin i w sumie wcale nie chciała opuszczać przedszkola. Mama, odprowadzając Liliankę do domu, powiedziała mądre zdanie:
„Widzisz Kochanie, nie było się czego bać. Jest takie powiedzenie: strach ma czasem wielkie oczy.”
Lilianka pomyślała wtedy, że rzeczywiście coś w tym jest. Bała się nowego przedszkola zupełnie niepotrzebnie. Strach ma czasem wielkie oczy.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz