O małej jaskółce
Jak wszyscy wiemy, jaskółki są ptakami wędrownymi. Oznacza to, dzieci, że gdy na zewnątrz zaczyna robić się zimno, jaskółki rozkładają skrzydła i odlatują do cieplejszych krajów, aby się ogrzać. Ale kiedy znów zrobi się cieplej i zaświeci słońce, z radością do nas wrócą. I tak właśnie pewna mała jaskółka udała się przed zimą ze swoją rodziną do ciepłych krajów.
Mała jaskółka Moly była bardzo podekscytowana swoją pierwszą podróżą. Gdy słońce wzeszło na niebie, a powietrze powoli stawało się coraz chłodniejsze, mała Moly i jej rodzina jaskółek mieli właśnie opuścić swoje gniazda. Jaskółki miały swoje gniazda wysoko na drzewach w lesie w pobliżu małego miasteczka. Wiatr powoli stawał się zimny i ptaki wiedziały, że nadszedł czas, aby wyruszyć. Leciały na tyle nisko, że mała Moly mogła zobaczyć duże pole poniżej. Nagle Moly zauważyła małego, szarego króliczka uciekającego przed dużym, drapieżnym ptakiem, który próbował go złapać swoimi wielkimi pazurami. Mała jaskółka nie wahała się ani chwili, szybko odłączyła się od swojego stada i postanowiła pomóc króliczkowi. Trzeba pomagać potrzebującym. Pamiętała, co zawsze powtarzała jej mama. Mała Moly w ogóle się nie bała, była zdeterminowana, by pomóc bezbronnemu króliczkowi. W końcu co by było, gdyby jej się to przytrafiło? Wtedy też chciałaby, żeby ktoś jej pomógł.
Jaskółka podleciała do króliczka i krzyknęła do niego, żeby się gdzieś schował, kiedy duży drapieżny ptak zauważył Małą Moly. Był to orzeł. Przeleciał nad polami w kierunku jaskółki. Królikowi udało się ukryć w suchej stercie słomy. Ale mała jaskółka się nie bała, postanowiła odwrócić uwagę od królika i szybko poleciała do pobliskiego lasu. Gdy przelatywała przez korony drzew, orzeł szybko podążył za nią.
– Złapię cię! – krzyknął zaciekle za nią.
Mała Moly przeleciała między gałęziami i ukryła się w gęstym drzewie wśród liści. Czuła jednak, że orzeł jest w pobliżu i musi jej szukać. Kiedy suche liście pękły pod Moly, zły orzeł znalazł się tuż przed nią. Moly zaczęła się bać, ale rozpostarła swoje czarne skrzydła i szybko wzleciała w górę, a gdy orzeł miał już wbić w nią szpony, pojawiło się przed nim całe stado jaskółek.
Jej rodzina przybyła jej na pomoc! Orzeł się ich przestraszył. Przegoniły orła i uratowały swoją małą jaskółkę. Jaskółka była szczęśliwa, że jej rodzina po nią wróciła. Następnie Moly odnalazła małego króliczka, który był jej bardzo wdzięczny za uratowanie życia. Nasza mała jaskółka Moly była odważna i nie wahała się pomóc innym. Uratowała życie małego króliczka przed wielkim orłem. A ponieważ każda rodzina trzyma się razem, rodzina małej jaskółki również wróciła po nią i przegoniła złego orła.
Moly pożegnała się z małym króliczkiem i wraz z rodziną odleciała do ciepłych krajów. Ale ona i króliczek pozostali nierozłącznymi przyjaciółmi. Za każdym razem, gdy Moly wracała do Czech na lato, bawili się razem na łące.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz