O czerwonym samochodziku część II
Drogie dzieci, na pewno pamiętacie małego chłopca Wilka i jego ulubioną zabawkę – mały czerwony samochodzik imieniem Red. Kiedy chłopiec jechał z rodzicami na wakacje nad morze, po drodze zgubił swój mały samochodzik. Dziś dowiemy się, czy czerwony samochodzik odnalazł drogę powrotną do swojego najlepszego przyjaciela Wilka.
Kiedy przestało padać i na autostradzie znów zaświeciło słońce, mały samochodzik postanowił wyruszyć na poszukiwanie Wilka, który zgubił go na stacji benzynowej. Mały samochodzik otrząsnął się z wody i wyjechał z krzaków, gdzie odpoczywał, gdy coś za nim pękło. Nagle przed samochodem pojawił się duży szary wilk. Mały czerwony samochód przestraszył się i postanowił uciec przed wilkiem. Ale wilki to bardzo szybkie zwierzęta. Kiedy wilk prawie złapał samochód w swoją wielką, drapieżną paszczę, pojawił się przed nim większy, starszy samochód i zaczął trąbić tak głośno, że wilk przestraszył się i uciekł głębiej w las.
– Wszystko w porządku? – zapytał zielony samochodzik, który pojawił się przed nim. Był to jednak większy samochód niż Red, był to zielony SUV, który wystraszył wilka swoim klaksonem.
– Dziękuję, że mnie uratowałeś – podziękował czerwony samochodzik.
SUV powiedział:
– Jestem Green. Co ty tu robisz sam? Gdzie jest twój przyjaciel? Twoje dziecko?
Red wyjaśnił, że się zgubił i próbuje odnaleźć swoją rodzinę.
– Ja też się zgubiłem, ale to było dawno, dawno temu i od tego czasu mieszkam tutaj przy autostradzie i każdego dnia mam nadzieję, że pewnego dnia ktoś mnie znajdzie i znów się ze mną pobawi – powiedział ze smutkiem SUV do Reda.
Właśnie wtedy dotarło do Reda, że może pojechać z nim, Wilek na pewno będzie szczęśliwy! Mały czerwony samochodzik przekonał samochód terenowy, aby pojechał z nim i odnalazł jego rodzinę. Samochód terenowy postanowił pomóc Redowi w odnalezieniu rodziny. Może Wilek go polubi?
Podczas podróży doświadczyli nie tylko deszczu, ale także silnego wiatru, przed którym musieli chować się w krzakach.
– Tam jest morze! – krzyknął triumfalnie mały czerwony samochodzik, gdy zauważył przed sobą błyszczącą dużą wodę.
Red i jego nowy przyjaciel Green powoli podążali za każdym małym domkiem, który napotkali nad morzem, ale nigdzie nie widzieli Wilka. Kiedy byli już zmęczeni i brakowało im sił, Red przypomniał sobie, że Wilek mówił o dużej piaszczystej plaży. Poszli na plażę, a tam był jego Wilek! Zobaczył go smutnego, leżącego na kocu na plaży, nawet niebawiącego się zabawkami, które jego tata kupił, żeby go rozweselić. Zabawkowe samochodziki Green i Red próbowały przebić się przez piasek i dotrzeć do Wilka.
– Hej, tam są! – krzyknęła mama, gdy zauważyła dwa samochodziki w piasku. Wilek skoczył na równe nogi, nie wierząc własnym oczom.
– Wreszcie wrócił mój najlepszy przyjaciel! – powiedział Wilek do czerwonego samochodu i podniósł go razem z SUV-em. Mały chłopiec nie rozumiał, skąd wziął się jego czerwony samochód ani skąd wziął się samochód terenowy, ale polubił zielony samochód i od razu zaczął się nimi bawić. Nawet Miś był szczęśliwy, że samochodzik wrócił z nowym przyjacielem. Mały chłopiec Wilek zrozumiał, że musi bardziej uważać na swoje zabawki i pilnować swoich dwóch przyjaciół.
Red nie tylko odnalazł drogę powrotną do swojego przyjaciela, ale także znalazł po drodze nowego przyjaciela, co sprawiło, że wakacje Wilka były przyjemniejsze. I tak Wilek i jego przyjaciele spędzili wakacje nad morzem, gdzie przeżyli nowe przygody.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz