Lisiczka i wrona
Pewnego dnia głodna lisiczka błąkała się po okolicy i rozpaczliwie szukała czegoś do zjedzenia. Miała pusty żołądek i jej brzuszek już porządnie burczał. „Ach, gdyby tak gdzieś dało się znaleźć kawałek sera,” westchnęła i dalej wlokła się przez las.
Nagle nad jej głową zakrążyła wrona. W dziobie trzymała porządny kawałek sera, który właśnie wyniosła z parapetu okiennego pewnego domku. Usiadła na mocnej gałęzi drzewa i zaczęła delektować się swoim przysmakiem. Ser pięknie pachniał i lisie natychmiast zaczęła ciec ślinka.
Wpatrywała się w wronę na gałęzi i było jasne, że musi wymyślić jakiś sposób, by dostać się do tego smakowitego kąska. Ale jak? Na drzewo wdrapać się nie mogła. Była jednak sprytna i wiedziała, że na każdego działa coś innego. Na wronę chciała spróbować użyć pochlebstw.
I tak lisiczka usiadła pod drzewem, podniosła głowę i zaczęła schlebiać wronie:
„Ach, wrono, ty jesteś naprawdę najpiękniejsza ze wszystkich ptaków! Twoje czarne pióra tak wspaniale się lśnią, przypominają jedwab. A ta dumna postawa – jakbyś była królową nieba! Jedyne, co mnie martwi, to że podobno nie masz zbyt pięknego głosu…”
Wronie spodobały się te słowa. Z dumy urosły jej skrzydła, ale ostatnia uwaga ją rozdrażniła. „Jak to rozumiesz, że nie mam pięknego głosu?” odezwała się urażona. „Zaraz ci pokażę, jak wspaniale potrafię śpiewać!” I nie zdając sobie sprawy z pułapki, otworzyła dziób szeroko, aby pochwalić się swoim krakaniem.
W tej chwili ser wypadł i spadł prosto lisie pod nogi. Ta natychmiast rzuciła się na niego, chwyciła go i pobiegła z nim do swojej nory.
Wrona pozostała siedzieć na gałęzi z pustym dziobem i w duchu mówiła sobie: „No to mi się należy. Następnym razem nie dam się tak łatwo omamić pochlebstwami.”
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz