Lew i mysz
Żył sobie wielki lew, który był królem zwierząt. Pewnego razu lew spał pod drzewem w cieniu, kiedy to mała mysz przebiegła mu po twarzy. Połaskotała lwa między wąsami i obudziła go. Lew się rozgniewał.
– Kto śmie budzić króla zwierząt? – zaryczał gniewnie i złapał małą myszkę.
Już chciał zmiażdżyć myszkę w łapach, gdy ta zawołała: – Poczekaj, wielki królu, oszczędź mnie. Moja śmierć nic ci nie przyniesie. Jeśli mnie oszczędzisz i pozwolisz mi odejść, mogę ci się jakoś odwdzięczyć.
Lew się roześmiał. Co mogłaby dla niego zrobić taka mała myszka? Przecież nie sięga mu nawet do kostki. Ale ponieważ myszka go tak rozbawiła i rozśmieszyła, poprawiło mu to humor. Dlatego postanowił, że ją puści.
– Więc idź, ty mała bestio, zanim zmienię zdanie. – powiedział lew, wciąż chichocząc nad tym, że ta mała mysz mogłaby mu jakoś pomóc.
Minęło kilka dni i w dżungli pojawili się myśliwi. Zastawili pułapki i czekali, aż jakieś zwierze się w nie złapie. Wkrótce zwierze wpadło w pułapkę. I to nie byle jakie zwierzę. Sam król zwierząt, lew, właśnie biegł przez dżunglę, gdy spadła na niego gęsta, mocna sieć. Lew zaplątał się w nią. Wiercił się, ryczał i wołał o pomoc, ponieważ nie mógł się z niej uwolnić. Ale wszystkie zwierzęta tylko patrzyły ze swoich kryjówek. Żadne nie miało odwagi zbliżyć się do ogromnego lwa, bały się, że je pożre.
Aż pojawiła się myszka. Przemknęła przez trawę aż do lwa.
– Wielki królu, oto jestem. – zapiszczała mu do ucha.
– Ty? Ty nie możesz mi pomóc. Jesteś mała i słaba. Myśliwi będą tu lada moment. Co ty możesz zrobić? – mówił lew wyczerpany i smutny.
Ale myszka rzuciła się na sieć i zaczęła przegryzać liny, z których była zrobiona. Po chwili wygryzła w sieci dziurę, przez którą lew mógł uciec.
Od tego czasu lew i myszka są przyjaciółmi. Król lew już wie, że nie należy lekceważyć małych i słabych, ponieważ i oni mogą czasem pomóc wielkim i silnym.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz