Legenda o Piaście Kołodzieju
Dawno temu, kiedy jeszcze nie było państw tak jak dzisiaj, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siódmym pagórkiem, w krainie Goplan był sobie Piast. Piast mieszkał w skromnej chacie z żoną Rzepichą i synem Ziemowitem.
Piast był kołodziejem — zajmował się tworzeniem drewnianych wozów i kół. Swoją pracę wykonywał rzetelnie i dokładnie, co doceniali wszyscy ludzie w okolicy.
A czasy to były trudne. W krainie Goplan rządził okrutny Popiel. Był to władca bardzo surowy dla swoich poddanych. Wymagał płacenia dużych podatków i stosował okrutne kary. Krążyły nawet słuchy, że Popiel dopuścił się otrucia wszystkich osób, które zagrażały jego pozycji na dworze.
Pewnego dnia w domu Piasta odbyły się postrzyżyny – rytuał związany z tym, że Ziemowit skończył siedem lat i przechodził spod opieki mamy pod opiekę ojca. Z tej okazji zaproszono wszystkich mieszkańców okolicy.
– Szanowni, dzisiaj jest szczególny dzień, jedzcie, pijcie i radujcie się! – mówił Piast do swoich gości.
Goście się radowali: jedli, pili i tańczyli. A impreza trwała kilka dni. Wciąż przychodzili nowi goście, lecz ani jedzenia, ani picia dla nikogo nie zabrakło.
Uroczystość była bardzo udana i wieść o niej rozeszła się po całej okolicy.
Tymczasem mieszkańcy mieli już dosyć rządów Popiela i wspólnymi siłami obalili jego rządy. Powstało pytanie, kto powinien być nowym władcą.
Mając na uwadze pracowitość, zaradność i gospodarność Piasta, mieszkańcy to jego wybrali na następcę Popiela. Wraz z Ziemowitem i Rzepichą Piast przeprowadził się na zamek, aby sprawować rządy nad okolicą.
Lata mijały. Ziemowit dorósł, a kiedy już Piast nie miał siły ani zdrowia, to on objął władzę na tronie. Korona władcy była odtąd przekazywana z ojca na syna. A rodzina Piasta, Rzepichy i Ziemowita jest uznawana za początek rodu Piastów – pierwszych władców Polski.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz