Legenda o Madonnie z Kościoła na zamku w Malborku
Dawno, dawno temu granice Polski wyglądały inaczej. I tak niektóre tereny, które teraz należą do Polski, kiedyś były niemieckie. Mapa Polski wyglądała inaczej, a niektóre polskie miasta: Szczecin, Wrocław czy też Gdańsk należały do Niemiec. Tak samo było z Malborkiem.
Zamek w Malborku był zamkiem Zakonu Krzyżackiego i pod niemieckim znajdował się panowaniem. Był to zamek obronny, najznakomitszy ze wszystkich okolicznych zamków krzyżackich. Dzięki swojej przemyślanej konstrukcji nigdy też nie został zdobyty przez najeźdźców. Jego budowa trwała wiele, wiele lat.
I tak w murach zamku w Malborku kryło się wszystko do życia wówczas potrzebne. Była też kaplica, a na wieży kościoła zamontowano majestatyczną, ponadośmiometrową figurę Matki Boskiej, pięknie mozaiką ozdobioną.
I architekci, i wykonawcy, i wszyscy zebrani, którzy projektowali, ozdabiali i montowali figurę, zgodnie stwierdzili: dopóki figura Matki Boskiej jest na zamku w Malborku, zamek będzie niezdobyty i przez Niemców będzie zarządzany.
Figura Matki Boskiej miała moc uzdrawiającą. Pielgrzymowali do niej strapieni, chorzy i cierpiący. Dawała nadzieję, czyniła cuda, chroniła przed złymi mrokami.
Była najpiękniejszą rzeźbą, jaka kiedykolwiek była na Zamku w Malborku.
– O Pani nasza, Orędowniczko nasza, miej nas w opiece! – modlili się do figury wszyscy Krzyżacy, słudzy i rycerze.
Mijały lata, a lata zamieniały się w stulecia. Różni władcy rządzili na Zamku w Malborku, zawsze jednak byli to władcy pochodzenia niemieckiego. Aż nadeszła wojna światowa. Na skutek bombardowania lotniczego zamek uległ kompletnemu zniszczeniu; wszędzie były gruzy i zgliszcza; także figura Matki Boskiej spadła z wieży i uległa uszkodzeniu.
Po wojnie zaś Malbork przeszedł z rąk niemieckich w ręce polskie. Przeznaczenie się dokonało.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz