Legenda o czarciej łapie
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siódmym domkiem i za siódmym zakrętem, a dokładniej to w Lublinie żyła sobie wdowa. Wdowę spotkało wielkie nieszczęście: zły człowiek ją okradł i spalił jej dom.
Udała się więc do Trybunału w Lublinie, aby szukać sprawiedliwości. Pojawił się także sprawca złych rzeczy, który przyprowadził podstawionych świadków, aby na jego korzyść zeznawali. Był to człowiek niezwykle bogaty i wpływowy. Dobre wrażenie zrobił na Trybunale. A podstawieni świadkowie otrzymali sowitą zapłatę za krzywoprzysięstwo i zeznawali na jego korzyść.
Trybunał orzekł więc, że zły magnat jest niewinny i że wdowa musi ponieść koszty procesu.
– Czorty w piekle lepiej sądzą niż wy w tym trybunale! – wykrzyczała zrozpaczona i zaskoczona wielką niesprawiedliwością wdowa.
Nikt nie zwrócił na nią uwagi, sędziowie już z sali zaczęli wychodzić.
Tymczasem przed sąd przyjechał powóz, a z powozu wysiedli nowi sędziowie trybunału. Ubrani w togi sędziowskie, z poważnymi kodeksami prawa za pazuchą, tylko ogony i kopyta nie pasowały do wizerunku…
Weszli do sali i zajęli miejsca. Odbył się proces drugi. Nowi sędziowie wysłuchali wdowy i świadków, którzy ze strachu prawdę w końcu zaczęli mówić. Nowy wyrok wydali, przywracający sprawiedliwość. Magnat miał zapłacić odszkodowanie, pokryć koszty procesu i karę więzienia odbyć.
Wyrok został spisany na byczej skórze i czarcią łapą przypieczętowany. Czarcia łapa odbiła się również na stole sędziowskim.
Wydarzenie było to bez precedensu: nigdy wcześniej diabły dobrego wyroku nie wydały.
Nie widział później nikt nigdy sędziów czarcich. Tak jak szybko się pojawili, tak szybko zniknęli. A Trybunał Sędziowski w Lublinie od tej pory już wyłącznie sprawiedliwe wyroki wydawał. Dokładnie badał dowody, świadków przesłuchiwał i wszystko sprawdzał.
Wdowa z pieniędzy za odszkodowanie dom odbudowała piękniejszy, niż wcześniej miała.
I tak czarcia łapa wymierzyła sprawiedliwość, kiedy człowiek omylny się okazał.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz