Menu
Bajka:

Kołnierz

492

Kołnierz już już osiągnął wiek małżeństwa, ale panna młoda nie był. Po wyrzuceniu do prania wraz z pończochą.

- który jesteś zmontowany i dobry! – rozdrobnione komplementy kołnierzowe. – Nigdy nie widziałem takiego piękna. Pozwoli ci poznać Cię?

- nie warto! – Wytnij podwiązkę.

- a gdzie mieszkasz?

- Pytam cię, nie musisz ze mną rozmawiać! – Smeled Garter.

- ale zobaczyć takie piękno i milczenie – to niemożliwe! – Wprowadzono jej kołnierz blee.

- Och, nie możesz zostać na miejscu? – zawołał podwiązkę. – Jesteś dokładnie tak prawdziwy człowiek!

- ja też Dandy! – Dodano kołnierz. – Mam stojak Shevsk i Hrebinka! i chociaż szczęśliwcy właściciele tych akcesoriów nie był on i jego właścicielem, kołnierz nie przestał kwitnąć. ​​ - Odejdź! – nalegał na podwiązkę. - Inteligentne! – odpowiedź kołnierzowa – poszedł do kołnierza na żelaznej płytce. Jestem cały pałac z twojego dotyku. Bądź mną dla mojej żony! - ah ty, obręcz! – żelazna płytka kałużele w kołnierzu. kołnierz był nieco noszony na krawędziach. Nożyczki zostały zaprojektowane tak, aby je pasowały. - Ty, pewna, słynna balerina? Bach, jak dobrze wyciągnij nogi! Ludzie nie są do ciebie porównani! – przywitał kołnierz nowy przedmiot jego preferencji. - Tak! – odpowiedział nożyczki. - Będziesz grafem! – Rozprowadzył kołnierz. – Mogę zaoferować tylko domową dandy, stojak i grzebień Shevka, ale jak chciałbym dać ci powiat ... - Svats Wyślij?! – Nożyczki były źli i dostosowały go. - od panowników tylko grzebieni – podsumował kołnierz. – Milady, w którym twoje zęby są świetne. – odpowiedział na przegrzebek. – Jestem zdradzony z stojakiem Shevka! - zaangażowany? – Upadek był zły To był prawdziwy salon dla zróżnicowanego społeczeństwa; Drobne płótno tradycyjnie trzymane z dala od szorstkiego. Każda szmata była siłą opowiadań sprzedażowych, nie wspominając o kołnierzu pochwalonym. - Ile mam panowników! On lampacyjnie kłamał. – Fragment nie dawał, bo wydawali się gorliwym dandy! Do mojej dyspozycji były osobiste stoisko Shevskka i Hrebinka. Och, moja pierwsza miłość to krawat: cienki, delikatny, miękki! Okładka poświęciła mnie w miednicy! I jedna wdowa udowodniła po prostu wrzące ... wystarczyło to rzucić – a ona zaczerwieniła się z żalu! I Balet Prime ... Wywołała mnie głęboka rana, szerokość! Moja śliczna grzebień tak utopił mnie bez zębów! Naprawdę mam coś do wspominania! Nadszedł czas, aby rozpocząć życie z czystego arkusza! Spełniło się tak, jak chciał: cała szmata zamieniła się w białą księgę, a kołnierz jako uporczywy pacade – na tym bardzo arkuszu. Rodak i wąż (Francuska bajka) Motyl (Duńska bajka) Średnia ocena: 5 żołędzie. Liczba głosów: 11 Ciekawsze bajki Środki i cholernie (Bracia Grimm) Len (Hans Andersen) Księżniczka na ziarnku grochu (Hans Andersen) Torokhti (Bracia Grimm) Dwunastu braci (Bracia Grimm) Rapunzel (Bracia Grimm) Warstwa krystaliczna (Bracia Grimm) Czerwony Kapturek (Charles Perrault) Śpiąca Królewna (Charles Perrault) Franand wierny i fragmenty są błędne (Bracia Grimm) Pani Motyl (Bracia Grimm) Złoty ptak (Bracia Grimm)

i chociaż szczęśliwcy właściciele tych akcesoriów nie był on i jego właścicielem, kołnierz nie przestał kwitnąć. ​​

- Odejdź! – nalegał na podwiązkę.

- Inteligentne! – odpowiedź kołnierzowa – poszedł do kołnierza na żelaznej płytce. Jestem cały pałac z twojego dotyku. Bądź mną dla mojej żony!

- ah ty, obręcz! – żelazna płytka kałużele w kołnierzu.

kołnierz był nieco noszony na krawędziach. Nożyczki zostały zaprojektowane tak, aby je pasowały.

- Ty, pewna, słynna balerina? Bach, jak dobrze wyciągnij nogi! Ludzie nie są do ciebie porównani! – przywitał kołnierz nowy przedmiot jego preferencji.

- Tak! – odpowiedział nożyczki.

- Będziesz grafem! – Rozprowadzył kołnierz. – Mogę zaoferować tylko domową dandy, stojak i grzebień Shevka, ale jak chciałbym dać ci powiat ...

- Svats Wyślij?! – Nożyczki były źli i dostosowały go.

- od panowników tylko grzebieni – podsumował kołnierz. – Milady, w którym twoje zęby są świetne. – odpowiedział na przegrzebek. – Jestem zdradzony z stojakiem Shevka!

- zaangażowany? – Upadek był zły To był prawdziwy salon dla zróżnicowanego społeczeństwa; Drobne płótno tradycyjnie trzymane z dala od szorstkiego. Każda szmata była siłą opowiadań sprzedażowych, nie wspominając o kołnierzu pochwalonym.

- Ile mam panowników! On lampacyjnie kłamał. – Fragment nie dawał, bo wydawali się gorliwym dandy! Do mojej dyspozycji były osobiste stoisko Shevskka i Hrebinka. Och, moja pierwsza miłość to krawat: cienki, delikatny, miękki! Okładka poświęciła mnie w miednicy! I jedna wdowa udowodniła po prostu wrzące ... wystarczyło to rzucić – a ona zaczerwieniła się z żalu! I Balet Prime ... Wywołała mnie głęboka rana, szerokość! Moja śliczna grzebień tak utopił mnie bez zębów! Naprawdę mam coś do wspominania! Nadszedł czas, aby rozpocząć życie z czystego arkusza! Spełniło się tak, jak chciał: cała szmata zamieniła się w białą księgę, a kołnierz jako uporczywy pacade – na tym bardzo arkuszu.

Podoba się? Udostępnij znajomym:

Dodaj komentarz

Inne ciekawe bajki