Jak zajączek szukał jajek
Do Wielkanocy zostały tylko dwa dni, kiedy obudził się Zajączek Wielkanocny. Przetarł oczy, wyciągnął się na łóżku, wypuścił długie ziewnięcie i spojrzał na budzik na stoliku do kawy.
„Rany boskie! Zaspałem!” – pomyślał. „Jak to się stało, że alarm nie dzwonił na czas? Muszę szybko szukać jajka dla Wielkanoc!”
Zajączek wyskoczył z łóżka. Szybko znalazł kredki, ale nie miał ani jednego jajka. I co teraz? Skąd w ogóle biorą się jajka? Przypomniał sobie, że widział, jak dzieci szły po jajka do małego domku, który nazywały kurnikiem. Tam właśnie mieszkają kury.
Zajączek poczekał więc, aż nadejdzie wieczór. Wieczorem kury siedzą na swoich grzędach i śpią. Łatwo będzie pożyczyć jedną. A gdy zniesie jajka, odda ją z powrotem.
I jak pomyślał, tak zrobił. Zakradł się po ciemku do kurnika i złapał pierwszą kurę, która podeszła pod jego łapę. Pobiegł z nią do swojego małego domku, posadził ją na gnieździe i powiedział do niej:
– Mała kurko, mała kurko, proszę, znieś mi jajko!
Kura spojrzała na niego groźnie. Ze swoim wielkim czerwonym grzebieniem i ogromnymi zielonymi piórami ogonowymi wyglądała bardzo groźnie.
– Hen, hen, pospiesz się, potrzebuję jajka. Nadchodzi Wielkanoc, dzieci będą mnie szukały.
Zając podniósł kurę, ale nie pojawiło się pod nią żadne jajko. Spróbował więc po raz trzeci.
– Mała kurko, mała kurko, proszę, daj mi jajko. Jeśli nie będzie jajek, będą łzy dzieci.
W tym czasie nadszedł już ranek i słońce wznosiło się na niebie.
– Kukuryku! – zawołała kura, aż zając podskoczył ze strachu. – Kukuryku! Kukuryku! Jestem przerośniętym kogutem! Nienawidzę jajek! Tylko kura je znosi! Kukuryku!
Nagle króliczek zrozumiał, że się pomylił. Przeprosił koguta i dał mu garść ziarna. Kogutkowi zrobiło się żal smutnego zajączka, więc zabrał go ze sobą do kurnika. Tam zajączek mógł zebrać tyle jaj, ile potrzebował. Wielkanoc została uratowana.
– Dziękuję wam, małe kurki, będzie święto i będą jajka! – zawołał ucieszony zajączek i pobiegł farbować jajka.
Udało mu się dostarczyć jajka na czas. Dzieci były z tego powodu bardzo szczęśliwe, podobnie jak zajączek, kury i kogut.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz