Garnek owsibrodzony
Żyli dziewczyną. W jakiś sposób poszła do lasu na jagody i spotkała babcię.
- Hello, Girl, – powiedziała stara kobieta. – daj mi jagody.
- weź, babcia, odpowiedziała dziewczynę ty nieco. Oto garnek. Jest to konieczne tylko do powiedzenia: raz, dwa, trzy, garnki, vari! – I zaczyna gotować pyszną słodką owsiankę. A jeśli powiesz: raz, dwa, trzy, garnek, nie gotuj! – natychmiast przestanie gotować.
- Dziękuję: powiedziała dziewczyna wzięła garnek i wrócił do domu.
Teraz zawsze mieli pyszną słodką słodką owsiankę na lunch.
Gdy dziewczyna odeszła od domu, a matka umieściła garnek przed nim i powiedział:
- raz, dwa, trzy, garnki, kucharze!
garnek zaczął gotować i gotować dużo owsianki. Matka umożliwiła, ale zapomniała, jak powstrzymać garnek. Owsianka była w pokoju, na dystansie, była również na ulicy, a pula wrząba. Przerażona matka, biegła na córce, ale nie mogła poruszać się przez drogę – gorąca owsianka rzeki.
Dobrze, że dziewczyna nie była daleko. Widziała, co robiło i prowadził do domu. Lód – tak upadł na ganok, otworzył drzwi i buknula:
- razy, dwa, trzy, garnki, a nie gotować!
garnek przestał gotować owsiankę. Ale przez długi czas mieszczanie zjadł owsiankę, rysując tylko z okien, a jeden, który musiał iść lub zejść na ulicę, musiał spędzić się w owsiance.
ale nikt nie narzekał. Bardzo smaczna i słodka była owsianka.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz