Barbary
Bajka adwentowa 4. z 24
– W Boże Narodzenie przestrzega się tradycji i zwyczajów. Jest też wiele przesądów – wyjaśniła Aniela elfowi, zakładając śniegowce. – Na przykład dzisiaj jest święto Barbary. To wtedy ścina się gałęzie drzew, na przykład wiśni, i wkłada do wazonu.
– To dlatego wyganiasz mnie na mróz? Dla kilku patyków? Na co ci się one tu przydadzą? – mruknął elf.
– Idą do wody. Przesąd mówi, że jeśli zakwitną do Wigilii, wyjdziesz za mąż.
– Nie chcę wychodzić za mąż. A ty jesteś za młoda na małżeństwo.
– Jestem. Ale miło jest mieć coś przypominającego wiosnę w zimie, prawda? – powiedziała Aniela, zakładając skarpetkę na głowę elfa zamiast czapki.
– Mam nadzieję, że przynajmniej ją wyprałaś – chrząknął.
– Oczywiście, że tak. Nie martw się, załatwię ci czapkę – obiecała i razem z elfem pospieszyli do wyjścia.
Tata pomógł im przyciąć gałązki, a w domu razem z mamą włożyli je do wazonu.
– Co teraz? – zapytał elf, oglądając gałązki w wazonie ze wszystkich stron.
– Teraz musimy poczekać.
– Rany, te Święta polegają na czekaniu – mruknął elf.
– Wcale nie. Wiesz co? – powiedziała Aniela. – Święty Mikołaj przyjdzie jutro wieczorem. Muszę nauczyć cię wiersza.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz