Badanie oceanu
W oceanie żyje mnóstwo podmorskich stworzeń. Od małych rybek aż po ogromne wieloryby. Znajdziemy tam też ciemne zakątki pełne mroku i groźnych stworzeń, ale także piękne kolorowe korale pełne tajemniczych muszli oraz skarby pełne złota.
Pewnego dnia mała żółta rybka o imieniu Lumi postanowiła wyruszyć w podróż. Chciała poznać ocean, a nie tylko rafę koralową, w której mieszka. Nie miała więc wielu przyjaciół, dlatego wyruszyła na wyprawę sama. Miała nadzieję, że po drodze na kogoś trafi i może znajdzie też kogoś, kto tak jak ona pragnie przygód.
Gdy tak płynęła oceanem, natrafiła na małego żółwika o imieniu Zuri.
– Cześć! Jestem Lumi i idę zwiedzać ocean, dołączysz do mnie? – zapytała nieśmiałym głosem. Rybka była malutka, a żółwik był od niej znacznie większy. Może mnie nie zje, pomyślała sobie Lumi. Żółwik na początku zmarszczył brwi na rybkę, ale potem się uśmiechnął.
– Badać ocean? To jest coś dla mnie! Chętnie się przyłączę! – odpowiedziała jej z uśmiechem.
I tak mała żółta rybka nie była już sama – miała nową przyjaciółkę, żółwika Zuri. Gdy tak razem płynęły oceanem, natknęły się na wspaniały podwodny świat. Były tam pięknie niebieskie korale, ale także muszle, jakich jeszcze nigdy nie widziały. Gdy tak podziwiały korale, zza jednego z nich wypłynął wielki szary rekin.
– Hmm, jakie smakowite jedzenie! – mruknął pod nosem.
– Proszę, nie jedz nas, jesteśmy na wyprawie i badamy ocean! – odpowiedziała rybka Lumi smutno. Mała Zuri w tym czasie schowała się za wielkim koralem. Zza niego wyglądały tylko jej zielone łuski. Jej odpowiedź zaskoczyła rekina. Żadna rybka jeszcze do niego nie przemówiła – wszystkie zawsze się go bały i uciekały się schować.
– Ocean zawsze chciałem zbadać, ale nie chciałem iść sam. Czy mogę się do was przyłączyć? – zapytał.
Rybka i żółwik spojrzeli na siebie ze strachem.
– Możesz się przyłączyć, ale tylko jeśli obiecasz nam, że nas nie zjesz! – odpowiedziały razem i zachichotały.
Rekin się zaśmiał.
– Nie bójcie się, nie zjem was! Jestem Rex. – odpowiedział z szerokim uśmiechem pełnym groźnych zębów.
I tak rybka Lumi, żółwik Zuri i rekin Rex wyruszyli razem w podróż przez ocean. Lumi zyskała nowych przyjaciół i wspólnie badali tajemnicze zakątki oceanu. Rybka i żółwik czuli się o wiele bezpieczniej w towarzystwie rekina Rexa. Chronił ich przed niebezpiecznymi stworzeniami – a do tego był naprawdę zabawny!
Podczas wyprawy opowiadał im historie o małych, śmiesznych rekinach i o szalonych delfinach, które pływają i skaczą nawet nad powierzchnią wody.
Gdy tak płynęli, natknęli się na wielkiego wieloryba. Ten otworzył ogromną paszczę i wydał smutną melodię. Patrzył na trzy różne stworzenia, które pojawiły się przed nim.
– Czy nie dołączysz do nas? Badamy ocean! – odezwał się żółwik Zuri i wskazał na swoich nowych przyjaciół.
I tak dołączył do nich także wieloryb. Był smutny, od lat pływał po oceanie sam.
Chociaż byli różni, mieli wspólny cel. Rybka Lumi, żółwik Zuri, rekin Rex i wieloryb, który nazywał się Ala, wyruszyli razem badać tajemnicze zakątki oceanu. Połączyła ich żądza przygód – i choć byli różni, strach już nie odgrywał dla nich żadnej roli.
Odkryli wspaniałe korale, podwodny świat pełen różowych meduz i pięknych zielonych oraz czerwonych glonów. Ufali sobie i stali się nierozłącznymi przyjaciółmi.
I tak rybka Lumi w swojej podróży za przygodami nie tylko zdobyła nowe wspomnienia, ale znalazła to, co najważniejsze – przyjaźń.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz