Ania i jej magiczna lalka
Dawno, dawno temu była sobie pewna mała dziewczynka o imieniu Ania. Tak jak każda dziewczynka, Ania bardzo lubiła lalki. Każdego dnia bawiła się nimi w dom, dziecko i mamę lub inne przygody. Wszystkie lalki, które mają dzieci, są do siebie czymś podobne, jednak jedna laleczka Ani była wyjątkowa. Umiała mówić, ruszać się i choć była małym, plastikowym przedmiotem, to miała prawdziwe serduszko.
Ania miała wiele koleżanek w szkole, ale dla niej najważniejszą przyjaciółką była jej lalka. To jej zwierzała się z pierwszych miłosnych rozterek, to jej mówiła o swoich kłopotach a ona zawsze dobrze doradzała.
Wszystkie koleżanki zazdrościły Ani lalki, ponieważ była ona wyjątkowa. Nie dosyć, że mówiła, ale miała także serce. Była zdecydowanie kimś więcej niż wszystkie inne przyjaciółki. Ania wiedziała, że jej lalka ją wspiera i będzie to robić jeszcze przez kolejne lata. I tak rzeczywiście się stało.
Pewnego razu Ania bardzo się pokłóciła ze swoją przyjaciółką z klasy. Nie miała komu się wyżalić, bo jej jedyna przyjaciółka właśnie stała się jej głównym wrogiem. Nie dawało to jej spokoju, bo przecież chciała, by jej relacja z Iloną była zawsze wyjątkowa. Okazało się jednak, że tylko jej lalka zna wszystkie jej rozterki i zawsze jej pomaga.
Lalka zaproponowała jej najbardziej praktyczne i najrozsądniejsze rozwiązanie – rozmowę. Rozmowa zawsze sprawi, że wszystkie nieporozumienia zostaną zakończone. Ania oraz jej przyjaciółka wiedziały, że ten spór musi zostać zakończony. Jednak ktoś musiał pierwszy wyciągnąć rękę na zgodę, a niekoniecznie chciała to zrobić przyjaciółka Ilona. Co więc zrobiła Ania? Po prostu powiedziała to, co czuje i że jej życie bez przyjaciółki jest niepełne. Dziewczyny wszystko to sobie wyjaśniły. Od tej chwili ich przyjaźń stała się silniejsza i już nic nie będzie w stanie jej złamać.
Inne ciekawe bajki
Legenda o mieczach krzyżackich
Gdy wielki władca Władysław Jagiełło spotkał się z Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, na początku nic nie było przesądzone. Po stronie polskiej zgromadzili się...
Jak Hopuś po raz pierwszy poszedł do przedszkola
Za wielkim wzgórzem stał piękny dom. Ale nie był to zwykły dom. Był niebieski jak niebo i były na nim namalowane słoneczka. Dach był jaskrawoczerwony. Stał pośr...
Anetka na wakacjach
Niedaleko ciemnego lasu stał mały domek. Mieszkali tam dziadek i babcia. W każde wakacje odwiedzała ich wnuczka Anetka – mała dziewczynka o brązowych, prostych...
Zguba
Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypomina...
Wielkanoc Wojtka: Wielki Czwartek
Wojtek skończył zupę z zielonego groszku i popędził do dziadka. Dziadek siedział w swoim ulubionym fotelu i popijał dziwny napój. – Witaj, dziadku! – wykrzykną...
Złota harmonijka
Daleko za lukrowym wodospadem, na południe od końca tęczy, tam, gdzie nocuje Słońce, między czterema wielkimi górami leży zapomniana Dolina Skrzatów, w której t...
Dodaj komentarz